wrz 29 2009
Aleksandra i Miłosz 26.09.2009
Ola i Miłosz…i tu spotkała nas w drzwiach niesamowita niespodzianka
Umowę i Olą podpisywaliśmy drogą pocztową, a wszelkie ustalenia toczyły się przez telefon, świetnie się dogadywałyśmy i bardzo szybko znalazłyśmy wspólny język. Ale wtedy żadnej z nas nie przyszło do głowy, że MY się znamy!!!
W dniu ślubu przyjeżdżamy na przygotowania i w progu stoi dziwnie znajoma twarz…chwila zastanowienia, szukanie w głowie i myśli “skąd ja ją znam: ![]()
I nagle olśnienie – przecież często mijałyśmy się w korytarzu na uczelni w Cieszynie, Ola bardzo często pozowała nam na rysunku ![]()
A teraz będzie naszą wspaniałą fotomodelką razem z Miłoszem, który notabene też studiował z nami w Cieszynie ![]()
Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek – kolejną była suknia Oli zaprojektowana specjalnie dla niej… a jak wyglądała – zobaczcie sami
Zdradzę tylko, że miała 2 odsłony
Facebook comments:

Michał Dulemba
